KONCERT HELI

ilustracja Natalia Przybylska

W mieście wielkie poruszenie,
będzie wkrótce przedstawienie! Już z plakatów patrzy Hela, niektórych aż onieśmiela. Bo jak to? Zwykła żaba zielona ma taką sławę? Jest doceniona? Heli zazdrości człowiek i płaz, zdarza się tak już nie jeden raz. Zazdrość to dzisiaj ludzkości zmora, Helę to gnębi, jest nieco chora. Dziś przed koncertem nikt jej nie wita. Heli drżą łapki i jest przybita. Dlaczego tak ...? - Zwykle mnie na rękach noszą, - o autograf skomlą, proszą ! - a tu nikt mnie nie poznaje ! - cóż za wstrętne obyczaje ! Lecz nie może się obrażać, fanów swoich nie chce zrażać. Suknia w grochy fioletowe, tusz na rzęsach, buty nowe. Wchodzi więc Hela do sali, Słyszy aplauz ... wszyscy wstali Heli głos wypełnia gmach, na widowni OCH i ACH !!! Gardziołko Heli wspaniale pracuje, drżą struny głosowe, przepona pompuje. i dźwięki płyną lekko tak... Hela śpiewa niczym ptak ! Ella ella, re, reeee Łaka, łaka, kum, kum Na widowni serca rosną Taki koncert tylko wiosną gdy świat rozkwita w radości z nadzieją szczęścia, miłości. Skończyła, zamilkła Hela pełna wzruszenia. Po chwili cisza w owacje się zmienia. Bukiety kwiatów już w łapkach Heli ... jak dobrze, że o tym też pomyśleli. Świat się nauczył doceniać talent, a Hela ma jeszcze więcej zalet -Dziękuję za serca za wasze uznanie, - i obiecuję kolejne spotkanie. Bo dla artysty tak ważne jest przecież mieć najwspanialszą publiczność na świecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz